o mnie

Moje zdjęcie
Poland
"Dom to miejsce, gdzie dusza rozbiera się do naga. Dom to miejsce, gdzie można zdjąć maskę i dać się domowi pogłaskać po policzku. Dom kołysze do snu. Dom nie ocenia, nie rozlicza, dom kocha bezwarunkowo i bezinteresownie. Tylko dom tak kocha. Jeśli jest prawdziwym domem." -Agnieszka Kacprzyk.

piątek, 22 września 2017

POWROTY NIE SĄ ŁATWE:)

Szczególnie jak nie wyciągałam swoich papierków i serwetek już dawno,a pogoda za oknem sprzyja raczej takim klimatom:))
Książka ,kawa,ciasteczko i światło świecy to jest to czego najbardziej teraz chcę:))
No ale, ile można leniuchować?.....no można..ale szkoda tak leżeć odłogiem:)))
Wróciłam więc do dekupażu:)i dziś pokażę Wam jeden z kompletów które zrobiłam:))
Świecznik serduszko robiłam sama z gipsu,potem pomalowałam i dodałam fiołki:)
Serducho i pudełko na przykład na szydełka:)))
Przyda się na prezent bo niedługo będzie mi ich potrzeba troszkę:)same imprezy się szykują:))
Mam nadzieję ,że się spodoba:)a Wam się podoba?:))
Pozdrawiam cieplutko i nie dajcie się jesiennej depresji:)))







Free background from VintageMadeForYou

środa, 13 września 2017

MIRABELKA:)

Ta mała złota śliweczka skradła moje serce parę lat temu.
Kiedy pierwszy raz zrobiłam dżem,a potem chutney, a jeszcze potem naleweczkę to kiedy przychodzi czas tych owoców szukam ich i wykorzystuję do przetworów:)))
Nie będzie to jednak post o przetworach,bo tych o mirabelce napisałam parę,ale o hafcie i prezentach:))
Zrobić dżem to jedno a podzielić się z przyjaciółką to już co innego:))
I kiedy M wrócił pewnego razu do domu z informacją,że spotkał moją przyjaciółkę i powiedziała mu żebym jej zrobiła chociaż słoiczek od razu wiedziałam,że muszę go jakoś ładnie ubrać:)))
Bo jak wiecie -drobne prezenty wzmacniają przyjaźń:)))
Znalazłam więc mały wzór śliweczek.
Wyhaftowałam go, a potem podszyłam materiałem i ozdobiłam koronką.Powstały dwie małe serwetki,które teraz są kapturkami na słoiczki,ale po zdjęciu ich mogą służyć jako serwetki pod np kubek z herbatką:))
Drugi słoiczek jest ubrany w słonecznik który haftowałam na wyzwanie u Kasi:)Przydał się?przydał:)))
I tym oto sposobem ,że tak powiem -i wilk syty i owca cała-mam prezent dla koleżanki i pracę na wyzwanie -Hand made cały rok:))
Pozdrawiam Was cieplutko:))
Dziękuję za piękne komentarze pod zakładkami :))robię następną ,bo bardzo mi się podobają te wzory:)))





Free background from VintageMadeForYou

piątek, 8 września 2017

MAM I JA:)))

Najpierw Promyk a potem Jarzębinowa zmobilizowały mnie do zrobienia sobie zakładki do książek:))
Wstyd ,żeby hafciarka nie miała wyhaftowanej zakładki i zakładała książki metką od spodni..i na dodatek znalezioną w bibliotecznej książce:)haha
I chociaż mam parę pięknych zakładek to haftowanej jeszcze nie:)
Frywolitkowa od Janeczki:))
Papierowa od malujących ustami:)
Motyl z Weltbild:))
I jeszcze taka piękna biżuteria od blogowej koleżanki:))
powiecie ..a i tak zakładka z metki:)haha
Ale motywacja była,więc usiadłam i wyhaftowałam sobie zakładkę z dmuchawcami:))
wystaje z książki sznureczek z koralików a tył zakładki to filc:)
Coś za mną chodzą chwasty:)bardzo mi się podobają te na obrazach które Wam niedawno pokazałam:))
Myślę,że to nie ostatni haft z chwastami:)))

Kiedyś robiłam zakładki z dekupażem ,ale to nie był dobry pomysł.Zobaczcie jak zakładka zniszczyła mi książkę.
Przykleiła się do kartek chociaż to nie była świeżo zrobiona tylko już sobie długo leżała zanim została użyta:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:)
Dziękuję za ciepłe słowa w kwestii słoneczników:)))








Free background from VintageMadeForYou

wtorek, 5 września 2017

SŁONECZNIK:)

Słonecznik jest kolejnym kwiatem w zabawie z Kasią "Kwiatowy rok w Krzyżykowym szaleństwie"
Czułam po kościach,że kiedyś przyjdzie mi się zmierzyć ze słonecznikiem:)nie żebym nie potrafiła:)wyhaftowałam w swoim życiu całe mnóstwo słoneczników.przepięknych,były na obrazach,na poduszkach,wszędzie,ale....haftowałam je w bardzo trudnym dla mnie okresie życia i wiele moich łez spadło na te hafty,liczenie małych krzyżyków pomagało mi choć na chwilkę oderwać myśli.Jednak kiedy patrzyłam na te hafty widziałam nie piękne słoneczniki ale właśnie łzy i wszystkie oddałam w dobre ręce nie zostawiając sobie żadnego:)Od tamtej pory nigdy nie haftowałam słoneczników,aż do dziś:)ale muszę się Wam przyznać ,że podchodziłam do haftu dwa razy:)za pierwszym po wyhaftowaniu 1/4 obrazka rzuciłam go w kąt i znalazłam mały wzór który haftowałam dość szybko,żeby mieć to już za sobą:))stąd się wzięła moja niechęć do żółtego koloru i do żółtych kwiatów.To tak gwoli wytłumaczenia ,że haft jest rzeczywiście niepozorny jak na moje możliwości:)))
Tutaj prezentuję sam haft ale znalazłam dla niego przeznaczenie.
Zrobiłam z niego małą serwetkę,ale regulamin zabawy nie zezwala na zaprezentowanie co się z nią dalej działo,więc dalej będzie w następnym poście,a póki co maleńka sesja z maleńkim kwiatem:)
Kwiat dla Kasi:))

Mam nadzieję,że nie obrazicie się na mnie za trochę prywaty:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:)))



Free background from VintageMadeForYou

niedziela, 3 września 2017

PRZYSZŁA DO MNIE NIESPODZIANIE:)))

Zapukała do mych drzwi:)))wiosna?ach ,nie :))przesyłka:)))
M otwarł drzwi i zaskoczony pyta-zamówiłaś karchera????
Ja??no coś Ty!
Wtargał do domu karton,wielki i ciężki:)
Ja jeszcze bardziej zaskoczona patrzę-do mnie ,nie da się ukryć!
Otwieram...a tam!
Sezamie otwórz się!!!
Taki ogrom różnych pięknych rękodzieł i rzeczy które uwielbiam:))
I kartka:)))
A w niej słowa:))
Tak ,tak:))nie mylicie się :))To Renia z bloga "To co mam w głowie" zrobiła mi taką niespodziankę:)))
Reniu:)jeszcze raz ,bardzo Ci dziękuję za Twoje ogromne serce:)))
No i jak tu nie kochać tej naszej blogosfery?:))
Dziękuję:))
Pozdrawiam Was cieplutko:)))






Free background from VintageMadeForYou

środa, 30 sierpnia 2017

CZYTAM DO ZACZYTANIA:)))

Dawno ,dawno temu przekroczyłam licznik przeczytanych książek na wyzwanie czytelnicze.ale w czytaniu przecież nie chodzi o statystyki tylko o emocje jakie czytanie dostarcza:))niemniej i statystyki muszą być,więc zaczniemy od 28 przeczytanej książki:))
28/Przepis na miłość i zbrodnię-Sally Andrew-478str
29/Coś dobrego-Wendy Francis -378str
30/Serce na talerzu-Alyssa Shelasky-382str
31Zimowe Panny-Cristina Sanchez Andrade=319str
32/Czarownica-Anna Klejzerowicz-263str
33/Wiśniowy Klub Książki-Ashton Lee-350str
Większość z tych książek jest z gotowaniem w tle i jak wiecie takie książki lubię bardzo,gdyż są dla mnie inspiracją to tworzenia rzeczy smacznych :))
najprostszy deser z możliwych:))
ser mascarpone wymieszany z nutellą i schłodzony w lodówce,na schłodzony ser brzoskwinie zmiksowane z galaretką:))dekoracja i smacznego:))
że o bananie mrożonym pod bitą śmietaną nie wspomnę:)a przepis z książki "Przepis na miłość i zbrodnię":))super fajna książka:)
Ale wracamy do książek:)
Czytałyście może "Kwiaty na poddaszu" Virginii C.Andrews?ja tak,cztery tomy,bo potem były jeszcze "Płatki na wietrze","A jeśli ciernie"i "Kto sieje wiatr"przeczytałam je jednym tchem,a potem zrobiłam sobie nocny maraton filmowy i hurtem oglądnęłam całą serię:)
A teraz w bibliotece znalazłam dalsze części:)i tak okazało się,że do przeczytania miałam:
34/"Ogród cieni-333 str
35/"Pamiętnik Christophera-367 str
36/"Tajemniczy brat-383 str
i wpadłam po uszy z następną serią tej autorki o rodzinie Casteel:
37/Rodzina Casteel-542str
38/Mroczny Anioł-478str
39/Upadłe serca-461 str
40/Bramy Raju-502str
41/W matni marzeń-541 str
Razem przeczytałam 15 675 str:))
Te książki przeczytałam w sierpniu:)
Ale nie mogłam się oderwać od sagi:)Autorkę albo się kocha albo nienawidzi,ale jak już zaczniesz czytać jej książki to nie da się jej odłożyć na później:))Później po prostu nie istnieje:))
Skończyłam sagę,ale znowu mam dwie grubaśne księgi a trzecia czeka na mnie w bibliotece:)))
Pozdrawiam Was cieplutko:)





Free background from VintageMadeForYou